Biblia, Nowy Testament, Stary Testament, polskie przekłady, przemyślenia.
Blog > Komentarze do wpisu

Psalm 1 - dwie drogi życia

Psalm 1 w Biblii Hebrajskiej

Przez długi czas podchodziłem do Psalmów jak pies do jeża. Niby wiedziałem, że zawierają one modlitwy, hymny, błagania, które mogą przydać mi się i teraz. Próbowałem więc otwierać Pismo Święte (a konkretnie Biblię Paulistów), zatrzymywać się na którymś z psalmów i się z nim "zaprzyjaźnić". Nie dało się. Odbijałem się jak od ściany.

Aż do czasu, gdy okazyjnie kupiłem na Allegro "Księgę Psalmów" w przekładzie Czesława Miłosza. Przekład to niezwykły: trochę archaizujący, a jednocześnie dosłowny (czasami aż do granicy niezrozumienia). Ironia chciała, że sprzedającym na aukcji był... jeden z tłumaczy Biblii Paulistów, ksiądz Mickiewicz. :-)

I oto Psalm 1, który od razu pokochałem.

Szczęśliwy, kto nie chodził za radą bezbożnych
* na drodze grzeszników nie postał,
* w gromadzie naśmiewców nie siedział.
Ale w prawie Pańskim ma upodobanie
* i naukę Pańską bada w dzień i w nocy.
I będzie jak drzewo zasadzone u strumieni wód,
* które wydaje owoc, kiedy jest jego czas,
* i którego liść nie usycha.
* A cokolwiek zacznie, powiedzie się.
Nie tak bezbożni, nie tak.
* Ale są jak plewy, które wiatr wymiata.
Przeto nie ostoją się bezbożni na sądzie
* ani grzesznicy w zgromadzeniu sprawiedliwych.
Albowiem poznaje Pan drogę sprawiedliwych,
* a droga bezbożnych zaginie.

Niesamowity ładunek informacji w zaledwie ośmiu wierszach biblijnych! Jak widzimy, Miłosz dzieli te wiersze jeszcze na wersety ułatwiające recytację i śpiewanie. Bibliści mówią, że to typowy psalm "mądrościowy", który wspaniale streszcza dużą część przekazu Starego Testamentu. Otóż mamy przed sobą dwie drogi. Albo pójdziemy za przykazaniami Boga, albo pójdziemy za ... czym innym.

Skupię się tylko na pierwszych trzech wersetach. Porównywałem ten Psalm w różnych przekładach i dwa z nich nasunęły myśl o bardzo misternym stopniowaniu tego, czego ów "szczęśliwy człowiek" nie powinien robić.

Może jeszcze ten sam fragment z Biblii Poznańskiej:

Błogosławiony człowiek,
który nie idzie za radą bezbożnych,
nie wkracza na drogę grzeszników
i nie przebywa w towarzystwie szyderców.

Mamy tu pięknie opisane etapy schodzenia z tej właściwej drogi.

1. Pójście za radą bezbożnych. W hebrajskim słowo resa'im oznacza tych którzy są nieprzyjaciółmi Boga, którzy się otwarcie sprzeniewierzają Bogu, Anglicy tłumaczą to pięknym słowem "wicked". Z kontekstu nie wynika, że chodzi o pójście na stałe. Ot, słuchamy takiej rady raz czy dwa i postępujemy zgodnie z nią. Choć powinniśmy wiedzieć od kogo ta rada pochodzi.

2. Wkroczenie na drogę grzeszników. No, tutaj już jest konkretna decyzja. Nie tylko posłuchamy rady, ale i będziemy szli drogą tych którzy grzeszą, uczestniczyli w ich sposobie życia.

3. No i zasiadanie wśród szyderców. Szydercami nazywa autor Psalmu ludzi, którzy ufają tylko sobie (patrz Prz 21,24: "Pyszny i wyniosły, któremu na imię "szyderca"). To ludzie, którzy wprawdzie wierzą w Boga (BTW. w ST nie mamy nigdy pojęcia ateisty w dzisiejszym rozumieniu), ale postępują tak jakby nie istniał. Co oznacza przebywanie z szydercami? Ano przyłączenie się do ich aktywnego "nawracania" ludzi prawych. Tutaj my już nie słuchamy rady, my sami takie rady dajemy! I w tym momencie, sami stajemy się "bezbożnymi", nieprzyjaciółmi Boga.

Kojarzy mi się taki przykład. Oto pan, który ma problemy z alkoholem i postanawia mniej pić. Ale oczywiście kolesie od kufla nie przestają. Wraca z pracy do domu, w barze widzi znajome twarze. "Wpadnij, napij się z nami"; no w sumie jedno piwko nie zaszkodzi. Pije to jedno piwko. Posłuchał więc rady (1). Towarzystwo przenosi się do większego baru. Idzie z nimi. Wreszcie siadają w tym innym barze, piją piwko za piwkiem. Czyli już zachowuje się tak jak oni (2). I nagle pomysł, "- ej, Edka nie było dawno, zadzwonisz do niego? - No pewnie!". I facet który obiecał wcześniej, że nie będzie pił, radzi komu innemu aby do niego dołączyć. (3)

Oczywiście to przykład taki naciągany, można ten fragment rozumieć też bardziej metaforycznie:

  1. pojedyncza wpadka
  2. przyzwyczajenie i nałóg
  3. przewrotność i hipokryzja, bronienie tego nałogu

I jeszcze na koniec MP3 z psalmem 1 do posłuchania (pobrałem ze strony Darka Lepicha):

  • Psalm 1 w wykonaniu zespołu Psalmos
sobota, 28 lipca 2007, vroobelek

Polecane wpisy

  • Judaizm i Księga Rodzaju o roli mężczyzny

    Znowu duża przewa w pisaniu. Podzielę się więc notatkami ze wczorajszego spotkania, na które trafiłem za pośrednictwem pewnej męskiej wspólnoty. Gościem był rab

  • Dylematy tłumacza

    Temat, który zarysowałem kiedyś we wpisie: "Wiejadło - jakie wiejadło?" dotyczy takiego doboru słów i porównań, aby odbiorcy tłumaczenia rozumieli je i potrafi

  • Z kim dziś zdradzisz swojego Boga?

    Kupiłem niedawno pierwsze wydanie Biblii Tysiąclecia. Tak, to krytykowane, oskarżane o nieudolność tłumaczenia i nazywane "Biblią tysięcy błędów". Poza chęcią p

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2008/02/06 23:39:54
Dla mnie najlepszym przekładem psalmów jest Psałterz Dawidowy Kochanowskiego. oto twój Psalm I:

Szczęśliwy, który nie był miedzy złymi w radzie
Ani stóp swoich torem grzesznych ludzi kładzie
Ani siadł na stolicy, gdzie tacy siadają,
Co się z nauki zdrowej radzi naśmiewają;

Ale to jego umysł, to jego staranie,
Aby na wszytkim pełnił Pańskie przykazanie;
Dzień li po niebie wiedzie, noc li swoje konie,
On ustawicznie w Pańskim rozmyśla zakonie.

Taki podobien będzie drzewu porzecznemu,
Które przynosi co rok owoc panu swemu,
Liścia nigdy nie tracąc, choć zła chwila przydzie;
Temu wszystko, co pocznie, na dobre wynidzie.

Ale źli, którzy Boga i wstydu nie znają,
Tego szczęścia, tej nigdy zapłaty nie mają:
Równi plewom, które się walają przy ziemi,
A wiatry, gdzie jedno chcą, wszędzie władną jemu.



Dla czego przed sądem być muszą pohańbieni
Ani w liczbie z dobrymi będą policzeni;
Pan bowiem sprawiedliwych na wszelki czas broni,
A przewrotne, złe ludzi cicha pomsta goni.
eXTReMe Tracker