Biblia, Nowy Testament, Stary Testament, polskie przekłady, przemyślenia.
Kategorie: Wszystkie | Przekłady Biblii | Przemyślenia | Psalmy
RSS
wtorek, 19 maja 2009

Czy Pismo święte należy czytać i interpretować samodzielnie? Czy raczej zdać się na to, czego naucza Kościół czy też inni "uczeni w Piśmie"?

Dwa często przywoływane (szczególnie przez katolików) fragmenty 2 Listu św. Piotra, które tej samodzielnej interpretacji zdają się przeczyć:

2P 1,20-21
To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia.
Nie z woli bowiem ludzkiej zostało kiedyś przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Świętym mówili od Boga święci ludzie.

2P 3:16
Są w nich [w listach Pawła] trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą, tak samo jak i inne Pisma, na własną swoją zgubę.

Wypowiedzi te jednak nie zabraniają samodzielnej lektury, ani interpretacji Pisma. Można tylko wyciągnąć dwa wnioski dla wszystkich czytających Biblię.

1. Istnieje dar proroctwa i dar wyjaśniania proroctwa. Nie wolno na własną rękę wyjaśniać sobie księgi proroczej, np. Daniela czy Apokalipsy, bo to prowadzi do mnóstwa dziwnych teorii - i tu 2P jest proroczo przewidujące. :-)

Przeczytałem sobie kiedyś dzieło pt. "Apokalipsa" Antoniego Godka z kościoła Adwentystów. Spiętrzone argumenty, na podstawie których Godek rozwijał adwentystyczną wizję historii i przyszłości brzmiały niezwykle kusząco, jednak ogólny obraz bardziej zbliżony był do literatury w stylu "Kodu Da Vinci" niż poważnej książki teologicznej. Łatwo jest wziąć jakiś fragment, wstawić go tam gdzie nam pasuje i pominąć wszystkie inne możliwe interpretacje.

Ale co do innych rodzajów literackich autor listu 2P się tu nie wypowiada, choć oczywiście powinniśmy pamiętać o szerszej niż obecnie definicji "Proroctw" w biblijnym języku. Możemy więc swobodnie rozprawiać o interpretacji Ewangelii, opowiadań czy pouczeń moralnych.

2. Aby czytać niektóre trudniejsze fragmenty Pisma trzeba być:
- douczonym (na temat Biblii oczywiście)
- utwierdzonym w wierze (jeśli ktoś liczy na to, że Biblia rozwiąże jego wątpliwości w wierze, może się liczyć z efektem odwrotnym!)

Maria Kossowska przytacza taką wypowiedź ks. Piotra Skargi, mającą pokazywać odejście Kościoła katolickiego od Biblii od wieku XVII:

Nie ciśnijcie się do Biblii, wy ludzie świeccy; Biblia to kość twarda, a wy ludzie świeccy,słabe macie zęby: przeto i zęby popsujecie, a tego nie ugryziecie.

Dziś "zęby" mamy mocniejsze, pomaga nam w tym i wykształcenie ogólne i znajomość realiów świata biblijnego, także coraz lepsze przekłady i komentarze. Ale próba interpretowania Pisma bez przygotowania może właśnie przypominać porywanie się na coś, co nas przemoże. Inna sprawa, że nie jest to zawsze aż takie trudne. Istnieje zasada głosząca, że na temat rzeczywiście ważnych rzeczy Biblia wypowiada się w wielu miejscach. Sprawdzenie odnośnika na marginesie może nam pokazać znaczenie bieżącego fragmentu i w ten sposób Biblia oświeca siebie samą. Tym bardziej jednak nie wolno skupiać się na pojedynczych wersetach, które oderwane od kontekstu i od całości biblijnego orędzia stają się dla kogoś wyrocznią.

eXTReMe Tracker