Biblia, Nowy Testament, Stary Testament, polskie przekłady, przemyślenia.
Kategorie: Wszystkie | Przekłady Biblii | Przemyślenia | Psalmy
RSS
niedziela, 29 lipca 2007

W dzisiejszym czytaniu taki, krótki, ale mocny fragment listu do Kolosan:

Z Chrystusem pogrzebani jesteście w chrzcie, w Nim też razem zostaliście wskrzeszeni przez wiarę w moc Boga, który Go wskrzesił. I was, umarłych na skutek występków i nieobrzezania waszego /grzesznego/ ciała, razem z Nim przywrócił do życia. Darował nam wszystkie występki, skreślił zapis dłużny obciążający nas nakazami. To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi, przygwoździwszy do krzyża.

To z oficjalnego tłumaczenia Biblii Tysiąclecia, Biblia Warszawsko-Praska ma to nawet bardziej jednoznacznie:

Wszystkim nam darował nasze grzechy i zniszczył zapis naszych długów, zaciągniętych wskutek przekraczania różnych nakazów, i to, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi przybiwszy do krzyża.

Grzechy - wynikające z naruszania szczegółowych przepisów i przykazań - zostały tutaj utożsamione z długami.

To przypomniało mi o "kontrowersjach", które wywołał polski przekład Nowego Testamentu i Psalmów, który pod koniec 2005 wydała Edycja Świętego Pawła, tzw. Biblia Paulistów.

Od wielu lat mówimy w "Ojcze Nasz": odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. Tymczasem nowy przekład Mt 6,12 głosi:

I daruj nam nasze długi,
jak i my darowaliśmy naszym dłużnikom.

Oczywiście dziennikarze wyniuchali sensację. "Kto nam zmienił pacierz?!", zaczęły się potężne narzekania na pewnym forum katolickim. Tak to bywa. Nawet wyjaśnienie, ze w oryginale było o długach, nie o winach, nie przekona zapalonych obrońców tradycji.

Bo rzeczywiście, użyte w oryginale greckim słowo ὀφειλήματα, (ofeilema) oznacza dług w znaczeniu jak najbardziej finansowym i handlowym.

Swoją drogą to nowość wśród polskich tłumaczeń, ale praktycznie wszystkie biblie angielskie, katolickie czy protestanckie mają:

And forgive us our debts,
as we also have forgiven our debtors.

Komentarz u Paulistów głosi:

Błagamy Boga o darowanie nam długów. Jako stworzenia oraz dzieci Boga jesteśmy zobowiązani do wielbienia Go i służenia Mu. Dlatego najmniejsze uchybienie w tym względzie czyni nas dłużnikami Stwórcy. On nam przebacza, lecz jego przebaczenie jest uzależnione od tego, czy my okazaliśmy miłosierdzie naszym dłużnikom.

Kwestia długu, jaki zaciągamy u Boga i spłacamy naszym przebaczeniem dokładnie była opisana w przypowieści o nielitościwym dłużniku z Mt 18,23-35:

Dlatego królestwo niebieskie podobne jest do człowieka-króla, który chciał zrobić obrachunek ze swymi sługami. Kiedy zaczął robić obrachunek, przyprowadzono do niego jednego sługę, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie mógł ich oddać, pan kazał sprzedać jego i żonę, i dzieci, i wszystko, co miał, i tak oddać dług.
A sługa upadłszy do nóg oddał mu pokłon, mówiąc:
— Bądź cierpliwy, a oddam ci wszystko.
Pan ulitował się nad tym sługą, zostawił go na wolności i dług mu darował. A kiedy ów sługa wyszedł, spotkał jednego ze swoich towarzyszy, który był mu winien sto denarów. I pochwycił go, i zaczął dusić wołając:
— Oddaj, coś winien!
A jego towarzysz upadłszy do nóg prosił go:
— Bądź cierpliwy, a oddam ci.
On jednak nie chciał, tylko odszedłszy wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Towarzysze jego widząc, co się stało, zasmucili się bardzo i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan wezwawszy go powiedział mu:
— Sługo niegodziwy, cały dług ci podarowałem dlatego, żeś mnie prosił. A czyż i ty nie powinieneś zlitować się nad twoim towarzyszem, tak jak ja się nad tobą zlitowałem? I rozgniewawszy się, pan oddał go oprawcom, dopóki nie odda długu.
Tak też Ojciec mój niebieski uczyni z wami, jeżeli z serca nie przebaczycie każdy swojemu bratu.

Dobrze się stało, że w przypadku Mateusza powrócono do pierwotnego znaczenia. Bo jest ono coraz bliższe i nam. Tylu ludzie używa dziś karty kredytowej, bierze kredyt na mieszkanie czy samochód, a może po prostu mają limit debetowy na koncie. Zaciągasz kredyt na 30 lat i wydaje ci się, że to najpoważniejsze zobowiązanie, które musisz w życiu spłacić.

I te fragmenty przypominają nam o wielu podstawowych sprawach:

  1. Najważniejszy dług jaki zaciągamy w życiu dotyczy naszych grzechów.
  2. Dług został JUŻ za nas spłacony, a zapis tych długów razem z Chrystusem został przybity do krzyża.
  3. Jednak my sami musimy sporządzić taki zapis, musimy się do tych naszych grzechów przyznać przed Bogiem.
  4. Nie możemy też liczyć na priorytetowe traktowanie: nasz dług zostanie spłacony, jeśli i my zrezygnujemy z domagania się spłaty.
sobota, 28 lipca 2007

Psalm 1 w Biblii Hebrajskiej

Przez długi czas podchodziłem do Psalmów jak pies do jeża. Niby wiedziałem, że zawierają one modlitwy, hymny, błagania, które mogą przydać mi się i teraz. Próbowałem więc otwierać Pismo Święte (a konkretnie Biblię Paulistów), zatrzymywać się na którymś z psalmów i się z nim "zaprzyjaźnić". Nie dało się. Odbijałem się jak od ściany.

Aż do czasu, gdy okazyjnie kupiłem na Allegro "Księgę Psalmów" w przekładzie Czesława Miłosza. Przekład to niezwykły: trochę archaizujący, a jednocześnie dosłowny (czasami aż do granicy niezrozumienia). Ironia chciała, że sprzedającym na aukcji był... jeden z tłumaczy Biblii Paulistów, ksiądz Mickiewicz. :-)

I oto Psalm 1, który od razu pokochałem.

Szczęśliwy, kto nie chodził za radą bezbożnych
* na drodze grzeszników nie postał,
* w gromadzie naśmiewców nie siedział.
Ale w prawie Pańskim ma upodobanie
* i naukę Pańską bada w dzień i w nocy.
I będzie jak drzewo zasadzone u strumieni wód,
* które wydaje owoc, kiedy jest jego czas,
* i którego liść nie usycha.
* A cokolwiek zacznie, powiedzie się.
Nie tak bezbożni, nie tak.
* Ale są jak plewy, które wiatr wymiata.
Przeto nie ostoją się bezbożni na sądzie
* ani grzesznicy w zgromadzeniu sprawiedliwych.
Albowiem poznaje Pan drogę sprawiedliwych,
* a droga bezbożnych zaginie.

Niesamowity ładunek informacji w zaledwie ośmiu wierszach biblijnych! Jak widzimy, Miłosz dzieli te wiersze jeszcze na wersety ułatwiające recytację i śpiewanie. Bibliści mówią, że to typowy psalm "mądrościowy", który wspaniale streszcza dużą część przekazu Starego Testamentu. Otóż mamy przed sobą dwie drogi. Albo pójdziemy za przykazaniami Boga, albo pójdziemy za ... czym innym.

Skupię się tylko na pierwszych trzech wersetach. Porównywałem ten Psalm w różnych przekładach i dwa z nich nasunęły myśl o bardzo misternym stopniowaniu tego, czego ów "szczęśliwy człowiek" nie powinien robić.

Może jeszcze ten sam fragment z Biblii Poznańskiej:

Błogosławiony człowiek,
który nie idzie za radą bezbożnych,
nie wkracza na drogę grzeszników
i nie przebywa w towarzystwie szyderców.

Mamy tu pięknie opisane etapy schodzenia z tej właściwej drogi.

1. Pójście za radą bezbożnych. W hebrajskim słowo resa'im oznacza tych którzy są nieprzyjaciółmi Boga, którzy się otwarcie sprzeniewierzają Bogu, Anglicy tłumaczą to pięknym słowem "wicked". Z kontekstu nie wynika, że chodzi o pójście na stałe. Ot, słuchamy takiej rady raz czy dwa i postępujemy zgodnie z nią. Choć powinniśmy wiedzieć od kogo ta rada pochodzi.

2. Wkroczenie na drogę grzeszników. No, tutaj już jest konkretna decyzja. Nie tylko posłuchamy rady, ale i będziemy szli drogą tych którzy grzeszą, uczestniczyli w ich sposobie życia.

3. No i zasiadanie wśród szyderców. Szydercami nazywa autor Psalmu ludzi, którzy ufają tylko sobie (patrz Prz 21,24: "Pyszny i wyniosły, któremu na imię "szyderca"). To ludzie, którzy wprawdzie wierzą w Boga (BTW. w ST nie mamy nigdy pojęcia ateisty w dzisiejszym rozumieniu), ale postępują tak jakby nie istniał. Co oznacza przebywanie z szydercami? Ano przyłączenie się do ich aktywnego "nawracania" ludzi prawych. Tutaj my już nie słuchamy rady, my sami takie rady dajemy! I w tym momencie, sami stajemy się "bezbożnymi", nieprzyjaciółmi Boga.

Kojarzy mi się taki przykład. Oto pan, który ma problemy z alkoholem i postanawia mniej pić. Ale oczywiście kolesie od kufla nie przestają. Wraca z pracy do domu, w barze widzi znajome twarze. "Wpadnij, napij się z nami"; no w sumie jedno piwko nie zaszkodzi. Pije to jedno piwko. Posłuchał więc rady (1). Towarzystwo przenosi się do większego baru. Idzie z nimi. Wreszcie siadają w tym innym barze, piją piwko za piwkiem. Czyli już zachowuje się tak jak oni (2). I nagle pomysł, "- ej, Edka nie było dawno, zadzwonisz do niego? - No pewnie!". I facet który obiecał wcześniej, że nie będzie pił, radzi komu innemu aby do niego dołączyć. (3)

Oczywiście to przykład taki naciągany, można ten fragment rozumieć też bardziej metaforycznie:

  1. pojedyncza wpadka
  2. przyzwyczajenie i nałóg
  3. przewrotność i hipokryzja, bronienie tego nałogu

I jeszcze na koniec MP3 z psalmem 1 do posłuchania (pobrałem ze strony Darka Lepicha):

  • Psalm 1 w wykonaniu zespołu Psalmos
19:56, vroobelek , Psalmy
Link Komentarze (1) »

Blog biblijny, jak sama nazwa wskazuje będzie poświęcony Biblii.

Co chce nam przekazać Bóg przez Stary i Nowy Testament? I czy to naprawdę Bóg, czy jednak słowo ludzkie? A może jedno i drugie? Jak możemy skorzystać z nauki Pisma Świętego w naszym życiu? Jak Biblia wpływa na MOJE życie?

Będę też pisał o różnych przekładach Biblii - jak to słowo można różnie rozumieć i interpretować... Będę pisał o różnych współczesnych badaniach nad powstaniem Biblii, nad tym jak kształtowały się poszczególne księgi.

Kilka słów o mnie. Nazywam się Robert Drózd, mam 28 lat, mieszkam na obrzeżach Warszawy.

Nie jestem biblistą. Nie jestem teologiem. Studiuję Pismo - dla własnych potrzeb - od około roku, bardzo wiele wiedzy mi jeszcze brakuje. Ale jednocześnie widzę, jak mało jest na ten temat w polskim internecie. I że nawet wiedząc tak niewiele, mogę napisać coś, co się przyda.

Oczywiście z przyjemnością przeczytam wszelkie komentarze, zapraszam też do dyskusji jeśli masz inne zdanie na jakiś temat, chcesz mi wytknąć błąd, lub gdy możesz coś uzupełnić.

Tematyką biblijną zajmuję się także na polskiej Wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedysta:Rdrozd

Dla jasności - jestem katolikiem, ale staram się obiektywnie patrzeć na tematy kontrowersyjne.

To nie jest mój jedyny blog. Jeśli ktoś ma ochotę poczytać coś innego, zapraszam na:

  • VrooBlog, różne zapiski prywatne
  • WebAudit Blog, blog "zawodowy" o marketingu, użyteczności i technologiach internetowych.
19:45, vroobelek
Link Komentarze (3) »
eXTReMe Tracker