Biblia, Nowy Testament, Stary Testament, polskie przekłady, przemyślenia.
Kategorie: Wszystkie | Przekłady Biblii | Przemyślenia | Psalmy
RSS
niedziela, 12 lipca 2009

Planuję sierpniowy wyjazd w Tatry i pomyślałem o podobieństwie między górami i Biblią.

  • Są szlaki łatwe i piękne - a w Biblii będą to na przykład Ewangelie.
  • Są szlaki trudne i piękne - tu księgi prorockie, gdzie czasami trzeba iść i iść, żeby wyjść na piękną połoninę czy szczyt, a i uważać trzeba żeby nie spaść w jakieś urwiska proroctw przeciwko królowi Tyru.
  • Są szlaki łatwe, ale dość nużące, na których trzeba wysiłku żeby wydobyć perełki - Księga Przysłów nie wymaga ogromnego wysiłku, ale to może też znużyć.
  • Są szlaki trudne i nużące, po których nie chce się chodzić - weźmy sobie te geneaologie z Księgi Kronik.
  • Są szlaki grożące wypadkiem niewprawnym turystom i wymagające specjalnego ekwipunku - takim odpowiednikiem Orlej Perci będzie Apokalipsa. Oj niejeden już się poobijał.


Wiele szlaków łatwych latem, nie będzie łatwych zimą - i tak samo księga czytana w przekładzie, dajmy na to Biblii Tysiąclecia nie wydaje się sprawiać trudności, ale gdy sięgniemy po przekład dosłowny, albo tekst oryginalny, albo zaczniemy patrzeć na interpretacje - zaczną się schody.

Pewne jest też to, że góry nie wyglądają nigdy tak samo. Na prostym szlaku nas zaskoczyć nagła ulewa - zupełnie jak zwątpienie przy czytaniu doskonale znanego fragmentu. Jedni jeżdżą w Tatry w maju i walczą z dobrze zleżałym śniegiem, inni - w lipcu i lawirują między tłumami turystów, inni jeszcze we wrześniu szukając mitycznej Złotej Polskiej Jesieni. Tak samo Biblię można czytac w różnych przekładach, z różnymi komentarzami, z różnym celem. Jej szata w zależnosci od czytelnika będzie wyglądać inaczej, ale niezmiennie będzie to słowo Boże. Ludzie jeżdżący od lat w góry kochają je niezależnie od tego, od jakiej strony im się pokażą. Obyśmy tak samo umieli kochać Biblię.

eXTReMe Tracker